wtorek, 12 marca 2013

Koniec leniuchowania - pora zacząć działać;)

   Widzę, że mój wczorajszy post wzbudził małe kontrowersje. W sumie to sama mam to tego wszystkiego mieszane uczucia, bo sama nie wiem już co robić, aby ta waga zaczęła spadać. Próbowałam jeść spontaniczne, zdrowo i nie liczyć tego wszystkiego. Ale to już nie działa. Dlatego zdecydowałam się na dokładne rozplanowanie tego wszystkiego.
  Co do kalorii to mam jakieś wewnętrzne opory przed zwiększaniem ilości kalorii, bo wydaje mi się, że jak będę więcej jeść to nie schudne. To tkwi w podświadomości, co nie zmienia faktu, że w teorii wiem, że wcale tak nie będzie, bo im mniej jemy tym bardziej metaboolizm zwalnia. Eh teoria to jedno, a to, że moja podświadomość ma jakieś problemy z przyjmowaniem wiadomości to drugie.

   Jutro wracam już na uczelnie. Koniec chorobowego leniuchowania. Trzeba się wziąć do pracy i przestać wymyślać sobie problemy.

 Jutro też postaram się wprowadzić moje dietetyczne plany w życie. Nie wiem, czy będę mogła się pochwalić już wzorowym jadłospisem, ale postaram się przynajmniej;)

A jak Wam idą ćwiczonka? Ja cały czas ciągnę Body revolution i w tym tygodniu kończę już pierwszą fazę, także możecie się spodziewać jakiś podsumować. A tym czasem kilka inspiracji z zszywki.pl




I zdjęcia jedzonka ( to nie foto menu, zdjęcia nie są tylko z jednego dnia)
 gołąbki babcine z sosem i leczem warzywnym
 zapiekanka jajeczna
maca z fetą i pomidorem, sałatka z tuńczyka


 

10 komentarzy:

  1. O, wykonuję takie ćwiczenie jak przedstawia na zdjęciu pani w czarnym stroju ;) Nieźle przy nim czuć pośladki! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ta zapiekanka jajeczna - jak ją zrobiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo prostu: na spod naczynia kladziemy wedlinke, potem cebulkę, pomidorka, natke pietruszki i wbijamy na to jajko. przykrywamy serem i zapiekamy;)

      Usuń
  3. ja jem co 3 godziny to na co mam ochotę i jest ok :) na pewno będzie ci lepiej gdy sobie wszystko rozplanujesz ;* trzymam za ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem warto coś zmienić. Ja zmieniłam rodzaj ćwiczeń (Ewę na Jillian) i widzę dużo większe efekty a treningi są krótsze i są przerwy między ćwiczeniami. Widać na mnie działa taki system ćwiczeń. Zdecydowanie zalecam regularność posiłków co 3h. Podziwiam Cię za to skrupulatne podejście do diety!

    OdpowiedzUsuń
  5. :))


    zapraszam na konkurs:
    http://madame-chocolate.blogspot.com/2013/03/konkurs-z-bracelet-sun.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ćwiczonka, wypróbuję niektóre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm, Twoje jedzonko wygląda bardzo apetycznie, ale mi narobiłaś ochotę na fetę ;)!

    + Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapiekanka jajeczna - mniam:) ale mi zrobiłaś smaka na takie danie:)


    Pozdro, http://turskawkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. hmmm może spróbuj zmienić rodzaj treningów, zawsze będzie to coś nowego dla organizmu i może wtedy ruszy:)

    OdpowiedzUsuń