czwartek, 31 stycznia 2013

Co zrobić z podjadaniem?

   Wyłaniam się z notatek, aby odetchnąć chwilę i zobaczyć co tu słychać ;) Oglnie jest ostatni dzień stycznia. Koniec akcji styczeń bez słodyczy ;) W sumie, może zrobimy kontynuacje?

   Jutro zaczynam też wyzwanie szpagatowe;) Mam nadzieję, że przybliży mnie ono do zrobienia szpagat. Będzie mi miło jak do mnie dołączycie;)

   Na poniedziałek planuje także zrobić podsumowanie stycznia pod katem wagi i centymetrów. Boję się trochę, bo mam wrażenie, że znów stoję w miejscu. W dodatku wróciłam do domku rodzinnego, co wiążę się z zwiększonym podjadaniem i mniej zdrowymi posiłkami;/

Dzisiejsze foto menu:

  domowy twaróg z mleka prosto od krowy z malinami ze słoika + maca + mandarynki
makrela wędzona z sałatką
pierś kurczaka faszerowana fetą i pomidorami + marchew
naleśnik suchy podjedzony przy pieczeniu dla rodzinki+ niezliczona ilość mandarynek + 3 plastry wędliny z kurczaka

Jak widzimy znów podjadam i to nie jest fajne;/Muszę coś z tym zrobić, bo to bardzo zgubny nawyk! Macie jakieś sprawdzone sposoby?

środa, 30 stycznia 2013

Szpagat - cel na luty. Wyzwanie szpagatowe

   Zbierałam się dość długo do podjęcia tego wyzwania ;) Teraz w ramach przerwy w nauce postawniłam rozpracować szczegółowo zasady, aby od 1 lutego ruszyć z ostrymi przygotowaniami do szpagatu, który jest moim marzeniem od zawsze;)

Oto banerek wyzwania. Jeśli ktoś chce dołączyć, to będzie mi bardzo miło jeśli umieści na blogu banerek informujący i motywujący do podjęcia wyzwania ;)
ZASADY: 

  • Początek: 1.02.2013r ->  Koniec: 28.02.2013r
  • Codziennie poświęcam min. 30 minut na ćwiczenia
  • Zestaw ćwiczęń, każdy wybiera sobie taki jaki mu odpowiada. Ja podzielę się z Wami moją propozycją, ale oczywiście możecie sobie same ułożyć swój zestaw.
  • Na zakończenie akcji dzielimy się wynikami, które umieszczamy na zdjęciu i tworzymy kolaż podsumowujący akcję ;)
Plan stretchingowy

  1. Rozgrzewka - dowolne ćwiczenia, które rozgrzeją mięśnie i pozwolą przystąpić do rozciągania. Do wyboru skakanka, pajacyki, przysiady, taniec itp.
  2. Ćwiczenia z filmikami do wyboru:
1. Rozgrzewka całego ciała. Znajdziemy tutaj ćwiczenia rozciągające, które angażują wszystkie grupy mięśni. Nie są to ćwiczenia stricte do szpagatu. Raczej takie wstępne.

2. To propozycja juz dla bardziej zaawansowanych. Ćwiczenia są na początku dość trudne, ale efekty są super. Ćwiczyłam przez tydzień z tymi filmikami i byłam zadowolona.
3. 6minutowy filmik z ćwiczeniami rozciągającymi. Nie są bardzo trudne, także na początek idealne.

4. Ćwiczenia w formie obrazków:





To na razie tyle co udało mi się odszukać. Jeśli tylko będę miała jeszcze jakieś interesujące filmiki lub zdjęcia ćwiczeń to systematycznie będę dokładać;) 

 Bedę Was na bieżąco informowac o postępach i mam nadzieję, że za miesiąc będziemy wszystkie mogły się pochwalić pięknie wykonanym szpagatem. Właśnie a jaki rodzaj szpagatu mnie interesuje? Hmm nie wiem;;p Zobaczę jaki będzie mi najlepiej wykonać;D

I teraz zapraszam Wszystkich do przyłączenia się do wyzwania ;) 

wtorek, 29 stycznia 2013

Sałatka z brokułem w roli głównej ;) Chwila spokoju?

   Dziękuję Wam za trzymanie kciuków;* Nie wiem, czy dały radę coś wskurać, bo egzamin był bardzo ciężki;/ Starałam się i mam nadzieję, że 3 przynajmniej będzie...

  Jak prosiliście przepis na sałatkę;) Jest niezwykle prosta i szybka, a co najważniejsze przecudownie smaczna;)
Brokułowa wariacja ;)
Składniki:

  • brokuł ( ja użyłam połowy)
  • 2 jajka
  • pół awokado
  • feta ok. 30g
  • 2 pomidory
  • musztarda
  • słonecznik, sezam
   Zaczynamy od podzielenia brokuła na mniejsze części i gotowania. Ja gotuję ok 3-4minut, (licząc od czasu wrzcenia do wrzącej wody). Lubię jak jest taki al dente. W tym czasie gotujemy także 2 jajka na twardo ( mi wyszło takie pół-twardo, bo żółtko się jeszcze troszkę wylewało. Awokado, fetę i pomidory kroimy w kostkę. Po ugotowani jajek i brokułka, przelewamy je zimną wodą i także kroimy. Mieszamy dokładnie wszystkie  składniki. Teraz należałoby zrobić sos.  mnie to była bardzo ograniczona wersja sosu, bo w lodówce była tylko musztarda sarepska. Także ja użyłam jej jako sosu, można także użyć jogurtu naturalnego z musztardą. Mieszamy dokładnie znów wszystko. Na patelni podprażamy słonecznik i dodajemy do sałatki. Na koniec przyprawiamy do smak ulubionymi ziołami i gotowe ;)
Smacznego;)

Nie mam niestety zdjęc z kolejnych faz przygotowań, ale mam dla Was foto menu;)
1. Omlet z awokado i orzeszkami ziemnymi + sałatka + kawa z mlekiem

2. Domowe pierogi z mięsem
3. Marchew, orzeszki

   Następny egzamin za tydzień, dlatego trochę wolnego. Hmm jakie to wolne, jak trzeba się uczyć, no ale powiedzmy;p Dziś robię sobie wieczór relaksu. Odpoczywam, czytam jakąś książkę, która nie ma nic wspólnego z moimi studiami i słucham ABBY ;) Ostatnio strasznie mnie fascynuje na muzyczka;)
<3
 Jutro już znów nauka. Ale to jutro. Dziś cieszę się chwilą;)

PS. Przyłączyłam sie do wyzwania InRudzienki ;) Wiosna już tuż tuż. Planuję spędzić ten czas przede wszystkim aktyrnie ;) Myślę nad zakupem orbiterka, podjęciem wyzwania szpagatowego, powrotem na basen. Ohh dużo mam planów. Jeśli chodzi o dietę to nie chce nic planować - chce jeść przede wszystkim zdrowo, nie ważne czy będę ważyć 2 kg więcej czy 3 mniej. Nie ważne. Ważne, aby czuła się zdrowo.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Sesja is comming... and something about fats ;)

   No tak jutro się zaczyna, a tak naprawdę to dla mnie trwa już od połowy stycznia, bo to właśnie wtedy zaczęły się wszystkie zaliczenia itp;/

  Jutro pierwszy ( w sumie drugi, ale tamten to była zerówka) egzamin i strasznie się boję, bo mało na niego umiem... Praktycznie wydaje mi się, że nic nie umiem i bardzo mnie to martwi... Cóż trzymajcie kciuki, a ja idę zaraz jeszcze się pouczyć, żeby nie było, że tylko marudzę i nic nie robię;p

  Dziś poniedziałek i koniec miesiąca, także się zważyłam, zmierzyłam, ale na razie nie podzielę się wynikami;p Porównanie zrobię za tydzień, bo wtedy będzie równy miesiąc od poprzedniego mierzenia. Powiem, tylko jedno: troszkę ruszyło, pomimo, że ostatnio jem bardzo chaotycznie, podjadam i robię potworne przerwy między posiłkami. Zobaczymy co będzie za tydzień.

A dziś foto menu:
   1. serek wiejski z orzeszkami ziemnymi + sałatka (brokuł, pomidor, feta, awokado, słonecznik, jajko)
2. 2 jajka na miękko + marchew + ketchup i sos czosnkowy
3. Potrawka z kurczaka + kawa z mlekiem

Analizowałam dziś swój jadłospis i zauważyłam, że bardzo tłusto jem: tzn zdrowe tłuszcze, ale jednak ostatnio non stop mam ochote na orzechy, awokado itp. Nie wiem z czego wynika mój apetyt na tłuste;p Znalazłam infografikę o tłuszczach, troche mało odkrywcza, ale fajnie porządkuje wiedzę;)

Trzymajcie za mnie kciuki jutro;*

niedziela, 27 stycznia 2013

Imieninowo z podsumowanie tygodnia ;)


     Starym, dobrym zwyczajem w niedzielę zaczynam od podsumowań i dalszych planów. W tym tygodniu te plany nie były jakoś ambitne, dlatego udało mi się je pięknie zrealizować ;) Jestem dumna ;)

Dieta
Ćwiczenia
Pielęgnacja
Rozwój
Inne
→ styczeń bez słodyczy

→ nie podjadać

→ ograniczyć węglowodany do 100g dziennie





→ kontynuować
program six pack in six weeks


→ codziennie 30 min hula-hop


→ body wrapping (wt.,czw.sb)

→ maseczka na twarz

→ częściej kremować ręce
→ napisać kolosa z angielskiego (napisałam, ale wyniki dpiero jutro)


→ napisać egzamin z mikrosocjologii (poziom satysfakcji z bardzo mały, ale napisałam)


→ zaliczyć SPSS ( napisałam, ale wyniki we wtorek)


→ zacząć się uczyć na metody jakościowe




→ ograniczyć komputer


→ napisać post o pielęgnacji włosów

→ mniej się denerwować

28-01 - 03.02 2013

Dieta
Ćwiczenia
Pielęgnacja
Rozwój
Inne
→ styczeń bez słodyczy

→ nie podjadać

→ ograniczyć węglowodany do 100g dziennie



→ 2 porcje ryb w tygodniu


→ ugotować coś czego wcześniej nie jadłam
→ kontynuować
program six pack in six weeks

→ codziennie 30 min hula-hop



→ opracować i zacząć realizować wyzwanie szpagatowe


→ body wrapping (pn.śr.pt)

→ maseczka na twarz

→ częściej kremować ręce



→ codziennie kremować stopy
→ napisać egzamin z metod jakościowych


→ zacząć się uczyć na antropologię


→ obejrzeć 3 odcinki Pingwinów z Madagaskaru po ang.




→ napisać post wyzwaniu szpagatowym

→ obejrzeć ,,Służące”



→ napisać recenzję alg do peelingu

   Dziś kolejny dzień nad książkami... Już mam dość, ale cóż;p Planowałam wybrać się do kina w ramach prezentu imieninowego dla samej siebie, ale chyba odłoże to na przyszły tydzień, bo mi się nie chce wychodzić z domku;p W ramach tego sprawiam sobie przyjemność dziś kuchennie, gotuję, eksperymentuj i jem ;D Wszystko oczywiście zdrowo i smacznie ;)

1. Kluski kładzione z mlekiem, awokado i orzeszkami ziemnymi
2. Potrawka z kulkami z indyka
3. Koktajl z awokado, migdałów i banana + marchew

Wracam do nauki, a potem jeszcze wieczorem czeka mnie wieczór SPA ;D Peeling, maseczki, malowanie paznokci ;)

Do jutra;*

sobota, 26 stycznia 2013

Jak dbam o włosy?

   Korzystając z chwili przerwy, postanowiłam stworzyć dziś jakiś sensowny post i padło na temat włosów. Od jakiegoś czasu mam z nimi problem - wypadają, są łamliwe i przesuszone. Mam długie włosy - sięgające do talii i dość grube, dlatego chciałabym, aby prezentowały się ładnie ;)

   Od jakiegoś czas postanowiłam przyjrzeć się ich pielęgnacji. Może zacznę od kosmetyków:
1. Szampony:

Używam trzech na zmianę: Nivei -, streatch and easy', Elseve 'Total repair' i  z czarnej rzepy firmy Joanna. Najbardziej lubię wosy po Elseve - są miękkie, gładkie i lśniące. 

Odżywka:

Jak na razie mam tylko jedną z Nivei, przeciw plątaniu się włosów. No niestety to urok długich włosów , że mają skłonności do plątania, a ta odżyka pomaga je ładnie rozczesać, lubię ją ;) Stosuję po każdym myciu włosów.

Olejki

Z Avonu. Nakładam na końcówki włosów po każdym myciu, dzięki czemu nie sa porozdwajane, ładnie się błyszczą.

Maska do włosów

O tej masce pisałam tutaj. Stosuję ją już jakiś czas, przeważnie raz w tygodniu. Powinno się częściej, ale oczywiście brak czasu jako wymówka na wszystko. Jednak chyba poszukam czasu na częstsze stosowanie, bo widać poprawę w stanie moich włosków, bo jej użyciu. Są bardzo miękkie i błyszczące, a także nie wyglądają na totalnie przesuszone.

Dbam o włoski, także od wewnątrz:

Herbatki:

Piję codziennie kubek herbatki z pokrzywy i kubek skrzypu. Polubiłam ich smak. Super jest to, że działają na włoski, jednocześnie zapobiegając zatrzymaniu wody w organizmie, z czym mam problem.

Suplementy:

Od miesiąca stosuje suplement ,Merz special'. Bierze się go dwa razy dziennie ( co jest jego wadą). Na razie biorę go za krótko, żeby oceniać jego działanie, ale mogę powiedziećna przykładzie mojej mamy, która miała straszne problemy z wypadaniem włosów, że działa. Jak to będzie u mnie napiszę za jakiś czas;)

Zastanawiałam się także jakie jedzonko jest dobre dla włosków. Oto co znalazłam:

  • Cystyna - Wpływa na porost włosów; jej niedobór powoduje utratę połysku.
    Znajdziesz ją w: Produktach zbożowych, zarodkach pszennych, otrębach pszennych, płatkach owsianych, żółtkach jaj.
  • Cynk - Uaktywnia metabolizm białek potrzebnych do budowy włosów, wpływa na proces keratynizacji włosów, poprawia ukrwienie skóry; jego brak powoduje osłabienie, zahamowanie wzrostu, przerzedzenie włosów, a w skrajnych przypadkach nawet wyłysienie. Gdzie je znajdziesz: Produkty pełno zbożowe, pszenica, żyto, jęczmień, gryka, ryż, kasze, pestki dyni, ziarna słonecznika, ziarna sezamu, kokos, migdały, orzechy włoskie, orzechy nerkowca, kukurydza, soczewica, groszek, fasola mung, żółty ser, jajka, grzyby, chude mięso, drób, ostrygi.
  • Kwas foliowy - Zapobiega powstawaniu niedokrwistości.
    Gdzie je znajdziesz: Fasola, orzechy, soczewica, pomarańcze, produkty pełno-pszenne, wątróbka, buraki, brokuły, brukselka, szpinak.
  • Magnez - Jest potrzebny do syntezy białek.
    Gdzie je znajdziesz: Pestki dyni, groszek, fasola, soczewica, brokuły, kabaczki, pomidory, kapusta, brukselka, sałata, kalafior, marchew, kukurydza, seler, cebula, grzyby, proso, jęczmień, żyto, owies, pszenica, kakao, koper, natka pietruszki, buraki, migdały, soja, kasza gryczana, orzechy, ziarna słonecznika, jabłko ze skórką, melon, kiwi, morele, brzoskwinie, grejpfruty, kokos, czekolada.
  • Miedź - Wzmacnia wytrzymałość i sprężystość włosów. Niedobór prowadzi do osłabienia i odbarwienia włosów, a nawet do zmian strukturalnych we włosach.
    Gdzie je znajdziesz: Fasola, groch, kasze, makarony, mięso, orzechy, produkty zbożowe, ryby, wątróbki zwierzęce.
  • Nienasycone kwasy tłuszczowe - Są dla organizmów źródłem energii. Ich niedobór sprawia że włosy stają się matowe, może też prowadzić do łysienia.
    Gdzie je znajdziesz: NNKT z rodziny omega-6 - rośliny liściaste, siemię lniane. NNKT z rodziny omega-3 - ryby morskie, tran.
  • Wapń - Jest składnikiem budulcowym włosów.
    Gdzie go znajdziesz: Mleko i produkty mleczne, jajka, mięso.
  • Witamina A - Zapobiega wysuszaniu i rogowaceniu nabłonka, wspomaga zdolności regeneracyjne komórek. Gdzie ją znajdziesz: Masło, mleko, jajka, sery, marchew, pomidory, wątróbka, tłuszcz i olej rybny.
  • B1 – wpływa na funkcjonowanie włókien nerwowych i gospodarkę wodną ustroju. B2 – jest niezbędna do prawidłowego przebiegu reakcji utleniania i redukcji. B6 – niezbędna do prawidłowej przemiany i gospodarki białek. B12 – bierze udział w procesach krwiotwórczych i syntezie kwasów nukleinowych.
    Gdzie je znajdziesz: Awokado, banany, brokuły, brukselka, daktyle, drożdże, drób, groch, jogurt, kalafior, kapusta, kefir, migdały, mięso, mleko, orzeszki piniowe, owies, pełne nasiona zbóż, ryby, rzepa, seler naciowy, ser biały, soja, suche nasiona strączkowe, szpinak, wieprzowina, ziarna słonecznika, ziemniaki.
  • Witamina H (biotyna) - Bierze udział w przemianie białek. Jej niedobór wywołuje m.in. łojotok i wypadanie włosów.
  • Gdzie ją znajdziesz: Drożdże, kalafior, mąka sojowa, mleko, niełuskany ryż, owoce, orzechy, podroby, żółtka jaj.
  • Żelazo - Niezbędne do prawidłowej budowy i właściwego tempa wzrostu włosów. Niedobór może być powodem łysienia.
    Gdzie je znajdziesz: Czerwone mięso, podroby, wędliny, daktyle, orzechy, pszenica, żyto, płatki śniadaniowe, pestki dyni, sezam, ziarna słonecznika, szpinak, brokuły, morele, jajka, soja, fasola mung, groszek, kukurydza, natka pietruszki, ostrygi, krewetki, oliwki, awokado.

   Jak widzimy dieta na zdrowe włosy powinna być przede wszystki różnorodna. Nawet najmniejsze niedobory odbijają sie negatywnie na ich wyglądzie. 

A na koniec mam dla Was dzisiejszy obiadek w zastawie, która dostałam w ramach jutrzejszych imienin ;)
potrawka z kurczaka + kawa z mlekiem ;)

Wracam do nauki ;) Dziękuję za wsparcie;* Z nastrojem już lepiej i już wiem, co było powodem ostatniego załamania: okres i wahania nastroju;p Na szczęście juz lepiej ;) 
Do jutra;*

piątek, 25 stycznia 2013

Marudnie ciąg dalszy

    Dziękuje Wam za pocieszanie;* To nie moja pierwsza sesja, tylko trzecia;p Jestem juz na drugim roku;) Nie wiem czemu tak zareagowałam, po prostu czuje ogromną niesprawiedliwość, dlatego, że był to test komputerowy i pytania zależały od szczęścia. I tak osoby, które w ogóle sie nie uczyły zaliczyły na 5, a ja siedziałam nad tym bardzo długo i mam 3. Jest mi po prostu przykro.

   No, ale cóż nie łamę się już, bo przede mną jeszcze mnóśtwo pracy. Mam już w ogóle serdecznie dość i najchętniej rzuciłabym te studia. Wiem, że marudzę, ale ostatnio chyba jestem zbyt przemęczona tym wszystkim i stąd ten kiepski nastrój.

   Zaniedbuje też bloga... Przepraszam, Was, obiecuję, że nadrobię i niedługo będę wstawiać jakieś merytoryczne notki, a nie tylko moje marudzenie.

  Muszę też zadbać o swoje odżywianie... Jem stanowczo za mało, podjadam, bo nie mam czasu na normalny posiłek. Źle, źle, źle... Jedynie co robię na plus to ćwiczę, bo to jedyna rzecz, która pozwala mi się wyciszyć i zrelaksować.
 
  Tyle fajnych tematów mi się nasuwa, żeby się tutaj z Wami podzielić, ale cóź nauka;(
Jedynie na razie mogę się podzielić marnym foto menu:
1. Leczo domowe + jajecznica z cebulką i fetą
2. Makaron z wołowiną duszoną ( w ramach relaksu w kuchni)
3. Zjedzone w biegu: marchew, mandarynki, orzeszki ziemne

Do jutra;*

 

czwartek, 24 stycznia 2013

Smuteczek...

  Eh jest mi przykro... Tyle się uczyłam i okazało się, że uzyskałam 57% z egzaminu, a od 60 było zaliczenie;( Co prawda to była zerówka i późnniej w rozmowie z prowadzącą okazało się, że postawiła mi 5 z ćwiczeń i może mi podciągnąć na 3 ocenę z egzaminu albo mogę przyjść na pierwszy termin. Wahałam się, ale doszłam do wniosku, że nie zdążę się nauczyć do czwartku, bo mam kolejne egzaminy. To będzie pierwsza trója, dlatego tak mi jakoś przykro. Boję się, że w ogóle tego semestru nie zaliczę;( ehh dobra, nie będę Wam tu płakać...

  Na poprawę humoru poszłam do epmiku i kupiłam sobie książkę;) ,,Apetyczną pannę Sophie Dahl".
  Posprzątałam też cały dom i zaraz zabieram się do nauki do kolejnego egzaminu, choć jakoś straciłam motywację;( Dobra nie marudzę! Wkleję Wam foto menu i idę się uczyć;)

1. Różyczki z łososia + sałatka ,,wiosenna"
2. Marchew + wafel ryżowy z serkiem capri i powidłami domowymi
3. Potrawka z kulkami z mięsa indyczego ;)

A może infografikę na koniec?

wtorek, 22 stycznia 2013

Tym razem o kawie.

   Ehh nareszcie ten dzień za mną...Co prawda kolejne będą równie ciężkie, ale :D Zacznę dziś od rzeczy miłych ;) A mianowicie wygrałam w rozdaniu u u Orikami26, czyli na blogu W stylu Welllness ;) Bardzo się cieszę, to była naprawdę miła niespodzianka ;)

   Poza tym chciałam Wam podziękowac za wszystkie komentarze ;* To naprawdę bardzo miłe, że ktoś czyta to co piszę, a mało tego podoba mu się to;) 

   Niestety mimo, że sesja nie zaczęła się w sumie jeszcze, to już praktycznie nie mam czasu na nic... Dlatego wybaczcie jakość ostatnich postów, poprawię się po sesji, tak w ogóle mam dla Was niespodziankę, ale to już w ferie;)

   Co jeszcze dziś? Hmm foto menu;) Posiłki dalej trochę nudne i trochę ich mało;/
1. Serek wiejski + sałatka z brązowego ryżu i pieczarek + orzeszki ziemne + mandarynka
2. Potrawka z kurczaka, pieczarek i groszku ( słoiczek od mamy;D ratuje studenta)
3. Marchew++wafel ryżowy z fetą i awokado

Do każdego posiłku, oprócz ostatniego oczywiście musi być kawa;D Ostatnio zauważyłam, że pije jej strasznie dużo;/ No ale cóż jestem niskociśnieniowcem, więc muszę się jakoś ratować. 

I dziś w związku z tym infografika o kawie;D Przepraszam, że są one małe, ale jakoś nie mogę sobie poradzić z jeszcze większym powiększeniem, bo mi się nie chce wtedy załadować;/ Obiecuję, że to ogarnę, żeby było dla Was czytelniejsze;)
Tym czasem idę do nauki, bo jutro kolokwium z angielskiego i błagam trzymajcie kciuki;*

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Toż to istne lodowisko i to darmowe...

  No tak i w ogóle mnie to nie cieszy, bo nie można się w ogóle w żaden sposób poruszać po mieście. Kraków przypomina lodową krainę. Wszystko pokryte jest lodem, zaczynając od chodników, kończąc nawet od zamarzniętego przycisku otwierającego drzwi tranwaju... Generalnie lubię zimę, ale jak nie muszę wychodzić z domu;p A dziś niestety musiałam i jutro też będę musiała, bo jutro mam dwa zaliczenia;( Trzymajcie kciuki, bo strasznie się boję;(

   Dziś znów krótka i małotreściwa notka, ale notatki wołają i nie mogę zagłuszyć ich głosu;p Mam dla Was jeszcze foto menu, ale nie jest ono dziś cudowne, bo były tylko dwa normalne posiłki i do tego jakaś marchew i pare orzechów w biegu, ale cóż uroki sesji...

1. Serek wiejski + sałatka z brokuła, kukurydzy i fety
2. Mięso z wczoraj z brązowym ryżem + resztki wczorajszej surówki

3. Zjedzone gdzieś pomiędzy: 3 mandarynki, marchew, mała garstka orzechów ziemnych niesolonych

Wiem, wiem, nie wygląda to za dobrze i mnie samej też się nie podoba.
Na koniec jako, że dziś mi się przypomniało, że orzechy są dobre dla mózgu, mam dla Was infografikę właśnie o orzeszkach;)


 

niedziela, 20 stycznia 2013

Foto menu i tabela podsumowań


Jako, że dziś niedziela - zaczynam od podsumowania. Jestem ogólnie zadowolona z tego tygodnia. Udało mi się nie jeść słodyczy, ograniczyć węglowodany, co spowodowało, że nie miałam ochoty na podjadanie. Jedynie nie podoba mi się, że z braku czasu zapomniałam o wyzwaniu szpagatowym... Wrócę do niego po sesji;) 
Dieta
Ćwiczenia
Pielęgnacja
Rozwój
Inne
→ styczeń bez słodycze

→ nie podjadać

→ ograniczyć węglowodany do 100g dziennie





→ kontynuować
program six pack in six weeks


→ kontynuować wyzwanie szpagatowe


→ codziennie 30 min hula-hop



→ body wrapping (pon,czw,sb)

→ maseczka na dłonie


→ maseczka na twarz


→ częściej kremować ręce

→ prezentacja z projektu

→ zacząć się uczyć angielskiego

→ zaliczyć zaległe wejściówki

→ ogarnąć notatki z mikrosocjologii




→ ograniczyć komputer


→ napisać recenzje kremu na cellullit


→ mniej się denerwować


PLANY 21.01.2013 - 27.01.2013


Dieta
Ćwiczenia
Pielęgnacja
Rozwój
Inne
→ styczeń bez słodyczy

→ nie podjadać

→ ograniczyć węglowodany do 100g dziennie





→ kontynuować
program six pack in six weeks

→ codziennie 30 min hula-hop



→ body wrapping (wt.,czw.sb)

→ maseczka na twarz

→ częściej kremować ręce

→ napisać kolosa z angielskiego


→ napisać egzamin z mikrosocjologii


→ zaliczyć SPSS


→ zacząć się uczyć na metody jakościowe




→ ograniczyć komputer


→ napisać post o pielęgnacji włosów

→ mniej się denerwować


Plany na ten tydzień są bardzo ograniczone. Skupiam się przede wszystkim na zaliczeniu przedmiotów. Jak już wszystko będzie za mną to wrócę z bardziej ambitnymi planami. 

Eh koniec weekendu...To będzie najbardziej ciężki tydzień w tym semestrze. Trzymajcie kciuki, żebym go przetrwała... Tym czasem mam dla Was foto menu i uciekam do książek.

1. Śniadanie: serek wiejski + sałatka z wczoraj
2. Marchew+2 wafle ryżowe z fetą i awokado
3. Mięso mielone z pieczarkami i kukurydzą + sałatka jaka jak w śniadaniu
4. jogobella light +wafel z fetą i awokado

Do nauki...


sobota, 19 stycznia 2013

Co by tu robić, żeby sie nie uczyć?

    Otóż wszystko;) Dziś w planach była nauka od samego rana przez cały dzień. Hmm no trochę nie wyszło;p Wstałam zjadłam śniadanko pouczyłam się  i wybrałam na zakupy ;) W planach było kupienie jakiegoś ubranka, ale tu też nie wyszło i skończyło sie na akcesoriach do kuchni ;) Ale jestem mega zadowolona, bo udało mi się upolować dwie patelnie, za które zapłaciłam łącznie 31zł, a sa boskie;) Kupiłam tez dwie foremki do zapiekania za niecałe 8 zł;) A poza tym jeszcze tarkę, bo zaopatrzyłam się w świeży imbir i nie miałam go na czym ucierać, a także wiele jedzeniowych produktów.p

   Zaczęłam dziś też level drugi Six pack ;) Cóż mogę powiedzieć: przypadł mi bardziej do gustu niż level 1. Jest bardziej męczący, ale nie jest nudny i fajne sa te ćwiczonka. Szczególnie czuć boczki, jest dużo skrętów, także zestaw idealny dla mnie, bo z boczkami mam duży problem.

  Jako, że spędziłam dziś cały dzień w domu i wszystkie posiłki były zjedzone bez pośpiechu, mam dla Was foto-menu, co prawda jakość zdjęć nie powala, bo robione telefonem, ale są;)

1. Sniadanie: sałatka ( wylądowała w niej jedna część awokado) + łosoś wędzony ( <3)
2. Zupa, taka jak wczoraj, tyle że dziś z makaronem pełnoziarnistym, którego nie widać)
3. Udko z kurczaka pieczone ( bez skóry, bo jej nie zjadłam) z ogórkami konserwowymi)
4. Podjedzone, gdzieś w międzyczasie: 4 mandarynki + ok. 10 migdałów + ok. 40 gram szynki z kurczaka)

   Dziękuje Wam kochane za wszystkie pomysły na awokado ;) Tak jak pisałam z jednej części zrobiłam sałatkę, a z drugiej będzie jutro na drugi śniadanko z mozarella i pomidorem ;) 

   Muszę się uczyć;( Do jutra;*

   


piątek, 18 stycznia 2013

A czas biegnie tak szybko...

    No właśnie... Tyle pracy, tak mało czasu i tak mało chęci... Notatki rosną ciągle, w głowie wiruje, boję się;( Tym bardziej, że robię wszystko, żeby tylko sie nie uczyc...

  I tak w związku z tym nie odpuszczam ćwiczeń ;) Dziś skończyłam dwa tygodnie z Jillian - level 1 Six pack in six weeks. Jutro zaczynam level drugi;D Nie mogę się już doczekać;) Poza tym kręcę codziennie 30 minut hula hopem.

   Staram się też wypełniać postanowienia na ten tydzień i w związku z tym ograniczyłam węglowodany. To dziwne, ale zauważyłam, że jak ich jem mniej tym lepiej się czuje. Nie mam ochoty na podjadanie, posiłki mnie sycą na 3-4 godziny i nie myślę o słodyczach. Także chyba będę się trzymać dłużej tego postanowienia.

   Byłam tez wczoraj na zakupach i kupiłam różne rzeczy, które do tej pory nigdy nie były w mojej kuchni, a mianowice awokado oraz imbir świeży. Jeśli chodzi o imbir to dodaje go do wody i pije przez cały dzień, ale nie wiem co zrobić z awokado. Macie jakieś pomysły na coś fajnego z nim?

  Oooo i bym zapomniała:D Był u mnie dziś kurier;) Dostałam przesyłkę z moimi ulubionymi kosmetykami. Jakoże moje koncentraty do body wrappingu się już skończyły - zamówiłam sobie nowy tym razem cynamonowo-algowy ;) Pachnie cudnie;) Dostałam także do przetestowania l-karnityne w żelu. I już ją nawet wypróbowałam, bo byłam bardzo ciekawa jak działa. Cóż mogę na razie powiedzieć? Cudownie chłodzi. Bałam się, bo jestem totalnym zmarzluchem, że nie dam rady się nią smarować, jak ona tak bardzo chłodzi, ale to uczucie jest bardzo przyjemne, także polubię ten nowy zwyczaj ;) Oczywiście za jakiś czas dodam recenzję tych kosmetyków.
 
 A na koniec zdjęcie mojego obiadku dziś: ugotowałam zupkę pieczarkową z ... uszkami domowej roboty, które znalazłam w zamrażarce ;D Potrzeba matką wynalazku, a smakowało cudownie;)